Wyjątkowe projekty zazwyczaj wyprzedzają swoją epokę. Tam, gdzie większość graczy rynku widzi problemy związane z zapisami miejscowego planu, brakiem infrastruktury czy niskim zainteresowaniem klientów, potrzebna jest grupa wizjonerów, która dostrzeże potencjał lokalizacji i zaproponuje produkt odpowiadający najbardziej wymagającym odbiorcom.
Dział: RESIDENTIAL
ZIELONY DOM, czyli certyfikat opracowany przez Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego PLGBC, proponuje wielokryterialną ocenę inwestycji mieszkaniowych. Idąc w ślady brytyjskiego systemu BREEAM czy amerykańskiego LEED, ma aspiracje stać się wyznacznikiem nowoczesnego, energooszczędnego, komfortowego i zdrowego dla użytkowników podejścia do budownictwa w Polsce.
Kiedy wybucha pożar, czas staje się najcenniejszym zasobem. Człowiek ma na reakcję zaledwie kilka minut – często mniej niż wydaje się na pierwszy rzut oka. W tym krótkim czasie decydują się losy życia, zdrowia i mienia mieszkańców.
Przez ostatnią dekadę w Polsce zbudowano ponad 1,7 mln nowych mieszkań. Pomimo tego wciąż jak mantrę powtarza się, że nad Wisłą brakuje ich 1,5–2 mln, a na tle innych krajów europejskich sytuujemy się w grupie państw o najniższym poziomie nasycenia. Jak więc jest naprawdę? Odpowiedź brzmi banalnie – to zależy, bo „diabeł tkwi w szczegółach”. W istocie obliczenie luki mieszkaniowej przy wielu zmieniających się czynnikach, od których jesteśmy zależni, nie jest wcale zadaniem prostym.
Śląsk, przez dekady kojarzony z przemysłem ciężkim i gęstą zabudową, przechodzi dziś jedną z najbardziej dynamicznych metamorfoz w Polsce. Zmienia się nie tylko gospodarczo, ale również wizualnie i funkcjonalnie. Coraz odważniejsze i lepiej zaprojektowane inwestycje mieszkaniowe sprawiają, że miasta regionu dorównują nowoczesnym europejskim metropoliom. A wszystko to w rytmie realnego zapotrzebowania rynkowego i lokalnej transformacji urbanistycznej.
Jeszcze dekadę temu przy wyborze mieszkania liczyły się przede wszystkim liczba pokoi i powierzchnia. Dziś, obok metrażu, rośnie znaczenie funkcjonalności, nowoczesnych technologii i kontaktu z naturą. Polacy coraz wyraźniej redefiniują, czym jest „idealne miejsce do życia”, stawiając na wygodę codziennego funkcjonowania, elastyczność i zrównoważone otoczenie.
Giełdowy subindeks sektorowy rynku nieruchomości trwa nieprzerwanie w hossie już od blisko 13 lat i jak na razie nie widać żadnych jednoznacznych sygnałów zakończenia długoterminowej tendencji wzrostowej. Akcjonariusze zdecydowanej większości giełdowych spółek nieruchomościowych, w tym kompletu deweloperskich o profilu mieszkaniowym, mieli więc przez długie lata powody do zadowolenia, licząc profity nie tylko ze wzrostu kursów, ale także z wypłacanych dywidend. Pytanie, czy aby rynek nie zbliża się nieuchronnie do punktu, w którym da znać o sobie dość oczywista zasada, że „nic nie trwa wiecznie”.
Rosnące ceny mieszkań, ograniczona dostępność kredytów hipotecznych oraz zmieniające się preferencje klientów sprawiają, że coraz więcej Polaków, ale także mieszkających nad Wisłą obcokrajowców, wybiera elastyczność i wygodę najmu. Dzięki temu sektor najmu instytucjonalnego w Polsce przeżywa dynamiczny rozwój, stając się jednym z ważniejszych segmentów rynku nieruchomości w Europie Środkowo-Wschodniej.
Kredyt deweloperski jest to rodzaj finansowania bankowego przeznaczony na pokrycie kosztów projektów deweloperskich (budżetu projektu deweloperskiego). Chodzi tu nie tylko o koszty samej budowy, ale też wszystkie pozostałe, a więc m.in. koszty projektów, koszty budowy, koszty nadzoru, koszty sprzedaży, koszty marketingowe, koszty finansowe, koszty operacyjne.
Przez jedenaście miesięcy tego roku na siedmiu głównych rynkach w Polsce sprzedano o 26% mniej mieszkań niż w tym samym czasie rok wcześniej. Listopad jest kolejnym z rzędu miesiącem, w którym bieżąca podaż była większa od popytu. W efekcie na początku grudnia liczba mieszkań oferowanych przez deweloperów osiągnęła rekordowy poziom 56 tys. lokali. Aktualną sytuację na rynku deweloperskim komentuje Katarzyna Kuniewicz z Otodom Analytics.
W ostatnich latach rynek nieruchomości w Polsce odnotowuje wyraźny wzrost zainteresowania zakupem drugiego domu. Trend second home, który jeszcze niedawno był kojarzony głównie z zamożnymi elitami, dziś zyskuje na popularności także wśród klasy średniej. Co stoi za tym zjawiskiem? Czy Polacy szukają ucieczki od zgiełku miasta, inwestycji w bezpieczne aktywa czy może to odpowiedź na nowe wyzwania związane z postpandemicznym czasem i zmieniającym się stylem życia?