Ostrożnie z huraoptymizmem
Na koniec maja, czyli w czasie powstawania tej publikacji, sejm przegłosował ostateczną wersję ustawy o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe, odrzucając poprawkę senatu redukującą oprocentowanie programu BK 2% do zerowego poziomu. Niedługo potem minister rozwoju i technologii oficjalnie zakomunikował, że po złożeniu podpisu prezydenta program terminowo ruszy z początkiem lipca jako „rozwiązanie rewolucyjne, jakiego w wolnej Polsce jeszcze nie było”, na które nie zabraknie pieniędzy, i przy którym nie zadziała zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Sęk w tym, że ten sam minister kilka dni wcześniej ogłosił ostateczną kapitulację programu Mieszkanie Plus – sztandarowego obok 500+ programu rządu Zjednoczonej Prawicy, który miał być nieporównywalnie większą rewolucją w rodzimej mieszkaniówce niż program Pierwsze Mieszkanie. Przed 7 laty ówczesna premier roztoczyła przed Polakami świetlaną wizję powszechnie i bez ograniczeń dostępnych w przewidywalnej perspektywie tysięcy tanich mieszkań na wynajem z możliwością wykupienia za półdarmo na własność. Przy okazji zapowiedziano definitywny koniec jakichkolwiek rządowych dopłat do kredytów mieszkaniowych oraz bliski kres zadłużania się Polaków na dekady pod hipotekę, co u niejednego dewelo...
Ta część serwisu dostępna jest
tylko dla zalogowanych.
Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów.
Nie masz jeszcze dostępu?
Zarejestruj się bezpłatnie i zyskaj dostęp do pełnej
zawartości serwisu.