Dołącz do czytelników
Brak wyników

PROPERTY

28 lipca 2020

Zadbaj o relacje nie tylko z mediami

11
Na co dzień pracuje dla firmy doradczej Cresa Polska, dodatkowo pełni funkcję prezeski Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. Luiza Jurgiel-Żyła opowiada o współpracy PR-owca z ekspertami, dobrych i złych praktykach PR-owych w branży nieruchomości komercyjnych, a także o praktykach, które chciałaby w niej zaimplementować.

Z Luizą Jurgiel-Żyłą rozmawia Angelika Majkut

 

Branża nieruchomości komercyjnych jest dosyć hermetyczna. Jak zaczęła się Pani przygoda z PR nieruchomości komercyjnych?

Można powiedzieć, że moja przygoda z PR-em nieruchomości komercyjnych była dziełem przypadku. Pracowałam w agencji First Public Relations, która prowadziła biuro prasowe firmy Cushman & Wakefield. Kiedy kolega, który za nie odpowiadał, zmieniał pracę, nie było osoby wdrożonej w tę branżę, postanowiono zatem wybrać kogoś na seniorskim stanowisku i padło na mnie. Jako że wcześniej pracowałam dla stacji telewizyjnych CNN, Cartoon Network i History, na początku zetknięcia się z branżą nieruchomości komercyjnych w 2014 r. myślałam, że czeka mnie… straszna nuda. Okazało się, że był to jednak powrót do PR sensu stricto, za którym trochę tęskniłam. Podczas mojego urlopu macierzyńskiego odezwał się do mnie Piotr Kaszyński z zaproszeniem do współpracy w Cresa, która pojawiła się wtedy na rynku polskim. Potrzebował kogoś, kto już zna branżę i dziennikarzy, bo przy debiucie marki na rynku nie ma miejsca na zrobienie drugiego pierwszego wrażenia.

Jaką funkcję pełni Pani w Polskim Stowarzyszeniu Public Relations?

Jestem prezeską PSPR od lutego zeszłego roku. Wcześniej pełniłam funkcje zarządcze i nadzorcze. Miałam takie założenie, żeby skupić się na pracy związanej z działaniami w świecie online. Zdecydowaliśmy się też na mówienie o PR specjalistycznym, dlatego wyodrębniliśmy kluby eksperckie, np. klub rzeczników prasowych, komunikacji wewnętrznej czy social media. Odkąd pracuję w korporacji, a nie w agencji, brakuje mi burzy mózgów z innymi osobami ze świata PR. Warto dodać, że w tym roku stowarzyszenie PR ma już 26 lat – to praktycznie cała historia naszej branży – PSPR było domem dla wielu autorytetów i osobowości, które wspólnie dokonywały przełomowych zmian w polskim Public Relations. Ostatnio dołączyliśmy też do Global Alliance – światowej organizacji, które stowarzysza organizacje PR-owe na całym świecie, dzięki temu zyskamy szerszą perspektywę dyskusji i będziemy mogli dużo łatwiej szukać współpracowników na całym świecie.

Czy fakt, że reprezentuje Pani na co dzień branżę nieruchomości komercyjnych, przekłada się na to, czym zajmuje się Pani w stowarzyszeniu?

W naszym stowarzyszeniu mamy trzy osoby z naszej branży, reprezentantów firm wynajmujących powierzchnie biurowe i magazynowe i przedstawicielkę firmy doradczej w mojej osobie – możemy porozmawiać o tematach bardziej hermetycznych, wymienić się przemyśleniami na temat poszczególnych mediów, narzędzi czy poprosić o rekomendację kogoś do zespołu. W samym PSPR zajmujemy się szeroko pojętym PR.

Czy konkurencja między PR-owcami wśród największych agencji doradczych jest odczuwalna?

Obserwujemy się wzajemnie i czasem ścigamy się w komentarzach na temat rynku. Jest to bardzo dopingujące. Jednak wielokrotnie pokazaliśmy, że jako branża potrafimy się jednoczyć i współpracować. Myślę, że widać nawet na Linkedin, że często polecamy wzajemnie swoje posty, doceniamy się zwłaszcza w przypadku kreatywnych życzeń świątecznych czy akcji #stayathome, przy których zadaniem działu PR jest wymyślenie czegoś świeżego, sympatycznego, w dobrym stylu, co pokaże ludzką twarz firmy. Wspólnie bierzemy udział w akcjach charytatywnych. Kierujemy się też niepisanym kodeksem etycznym, który nakazuje nam przekazywać rzetelne informacje czy powstrzymać się od komentowania transakcji konkurencji w sposób sugerujący, że braliśmy w niej udział. Branża współpracuje w różnych organizacjach i stowarzyszeniach, wymienia się informacjami o poszczególnych sektorach i publikuje cyklicznie raporty, dzięki czemu rynek jest transparentny.

Co ze świata PR chciałaby Pani zaimplementować w naszej branży nieruchomości komercyjnych?

Obecna sytuacja związana z wybuchem pandemii koronawirusa trochę oswoiła ekspertów z podcastami czy video. Jednak myślę, że tego typu materiałów jest ciągle jeszcze za mało w naszej branży. Coraz częściej na dyrektorskich stanowiskach są osoby młodego pokolenia, dla których ważna jest komunikacja za pomocą obrazu i to właśnie w stronę narzędzi wizualnych powinniśmy odważniej spoglądać. Z drugiej strony nie można zapominać o tekstach, które pozwalają dobrze wypozycjonować treść w internecie i ułatwiają archiwizowanie wiedzy branżowej.

Chciałabym za to, by PR-owcy z naszej branży zaniechali telefonicznego follow up, który tylko przeszkadza dziennikarzom w pracy. Jest to zaprzeczenie budowania pozytywnej relacji. Powinniśmy pytać dziennikarzy, jak możemy im pomóc w pisaniu artykułów, wyjść z inicjatywą, a nie wymuszać na nich publikację konkretnych tekstów.

Jakie główne problemy dostrzega Pani związane z PR-em w branży nieruc...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy