Rok 2021 w krajowej mieszkaniówce – rozwinięcie cyklicznego spowolnienia czy powrót boomu?

Otwarty dostęp TEMAT NUMERU

Kończący się 2020 r. spełnia wszelkie warunki, by zapisać się w historii rodzimego rynku nieruchomości mieszkaniowych – kto wie, czy nawet nie w wymiarze historycznym – nie tylko jako wyjątkowy, ale również nieprzewidywalny i… zaskakująco udany, jak na panujące warunki okołorynkowe. Czy nowy rok będzie w stanie podobnie pozytywnie zaskoczyć?

COVID-19 niestraszny deweloperom w 2020 r.

W momencie wybuchu pandemii COVID-19 wiosną 2020 r. rodzimy pierwotny rynek mieszkaniowy przygotowywał się do świętowania siódmej już rocznicy sprzedażowo-inwestycyjnej prosperity, w czasie której jego statystyki uległy co najmniej podwojeniu. Windowanie deweloperskich wyników sprzedaży mieszkań z roku na rok nawet o 1/5 wydawało się jeszcze nie tak dawno zjawiskiem na tyle powszechnym, że nie budziło już większych emocji. Tymczasem dobiega końca 2020 rok, który według wszelkiego prawdopodobieństwa przyniesie spadek sprzedaży lokali z pierwszej ręki rzędu kilkunastu procent w relacji rok do roku. Tego typu regres przy uwzględnieniu załamania kontraktacji deweloperów w II kwartale, parametrów wysokiej bazy 2019 r. 
oraz warunków okołorynkowych kształtowanych rzeczywistością kryzysu pandemicznego, to wynik faktycznie budzący respekt i zdecydowanie zadowalający, by nie powiedzieć: wymarzony, jak na panujące okoliczności.
Jednocześnie nie sprawdziły się, jak dotąd, prognozy choćby symbolicznej korekty cen nowych mieszkań, która jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się czymś naturalnym w obliczu oczekiwanego osłabienia koniunktury w efekcie lockdownu, pogorszenia sytuacji gospodarczej kraju w środ...

Czasopismo jest dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Dostęp do portalu
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów
  • ... i wiele więcej!

Przypisy