Jedna z największych postindustrialnych inwestycji w Polsce

TEMAT NUMERU

To jedna z najciekawszych tego typu inwestycji w naszym kraju. Królewska Papiernia w Konstancinie-Jeziornie k. Warszawy, w której powstał papier pod Konstytucję 3 Maja, ekspresowo odzyskuje swój dawny blask. Pierwszy etap rewitalizacji w dużej mierze skupia się na odnowieniu historycznej substancji i jest prowadzony przez znaną z ratowanie zabytków poprzemysłowych Grupę Arche, która zgodnie z planem i filozofią zadbała o jak najmniejszą ingerencję w istniejącą tkankę historyczną. Premierowo prezentujemy relację z postępów w tej spektakularnej metamorfozie, gdzie zobaczyć możemy efekty prac zespołu ekspertów i wykonawców pod kierownictwem głównego architekta Arche Piotra Grochowskiego.

Obecnie w całej Polsce na różnym etapie mamy aż 24 inwestycje (z mega projektem Elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu) – w tym 12 w realizacji i 12 w przygotowaniu, a kolejne są w trakcie analizowania lub już tzw. procesie „due diligence”. Zabytki łączą ludzi i przywracają przerwany łańcuch czasu, są niezwykle ważnym elementem naszej misji. Skomplikowane rewitalizacje, które wskrzeszają społeczności i zrujnowane obiekty, ratują to, co stare oraz nadają zabytkom pełne blasku nowe życie to nasze DNA. Jednym z takich wyzwań jest dla nas historyczny obiekt Królewskiej Papierni w Konstancinie Jeziornej. Stąd warto mocno zaakcentować, że nie zamierzamy rozwijać tam inwestycji o charakterze przemysłowym, chociaż byłoby to zgodne z dawnym i obecnym przeznaczeniem naszej nieruchomości, a wręcz odwrotnie zmierzamy do przekształcenia całości terenu na funkcję bardziej zbieżną z uzdrowiskowym charakterem i przyszłym potencjałem rozwoju, szczególnie zakotwiczonym m.in. w segmencie senioralnym i wypoczynkowym.

– Inwestycja rozłożona jest na wiele lat. Zlokalizowana w mieście, które od dekady przez fatalną demografię bardzo mocno się wyludnia z wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tej sytuacji. Chcemy, aby w pozytywny sposób wpłynęła na stabilizację, a w kolejnym kroku rozwój Gminy i Miasta Konstancin-Jeziorna, w którym z roku na rok ubywa mieszkańców i brakuje młodych rodzin. Pragniemy, aby tak jak kiedyś Papiernia doprowadziła do rozwoju miasta i była dumą mieszkańców, teraz, na nowo wzbudziła w mieszkańcach nadzieję na przyszłość. Stąd nowe funkcje skupiają się na rozwoju usług takich jak turystyka, kultura, rekreacja, gastronomia, sport czy biura (które stworzą ponad tysiąc nowych miejsc pracy), oraz funkcjonalne mieszkania. Już teraz notujemy spore lokalne zainteresowanie tym projektem i to zarówno w formie zapytań o zakup dodatkowego lokalu, jak i chęci przeprowadzki z domów do mieszkań przy, których będzie bogata oferta usług, wydarzeń kulturalno-sportowych i serwisów. Zmierzamy, aby nasza inwestycja była tworzona w zrównoważonej strukturze funkcjonalnej jednocześnie z mieszkaniami dla młodych rodzin, ale również ze wsparciem dla seniorów, tworząc przy nich funkcje medyczne z gabinetami lekarskimi – wyjaśnia Piotr Grochowski główny architekt Grupy Arche.

REKLAMA

Zrujnowany zabytek z królewskim rodowodem

Wszystko zaczęło się w Jeziornie (obecnie część Konstancina-Jeziorny), kiedy to baron Jan Kurtz zwrócił się do króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z propozycją założenia słynnej Królewskiej Fabryki Papieru, która funkcjonowała do 2012 r. To właśnie na produkowanym tam papierze spisano m.in. Konstytucję 3 Maja. W 1869 r. właścicielem zakładu w Jeziornie zostało Towarzystwo Akcyjne Mirkowskiej Fabryki Papieru. Firma ta odwoływała się do nazwy ich dawnego majątku Mirków w Księstwie Poznańskim. Ze względów strategicznych i celnych, w 1888 r. władze carskie nakazały przeniesienie maszyn i właściwej fabryki z Mirkowa do Jeziornej. Stąd na cześć fabryki osadę robotniczą wokół niej nazwano Mirkowem. W tym samym czasie, w sąsiedztwie terenów fabrycznych, hrabia Witold Skórzewski zaczął parcelować swoje dobra ziemskie. Nazwał je Konstancinem na cześć swojej matki, Konstancji z Potockich Skórzewskiej. Konstancin i Jeziorna (wraz z osadą Mirków) funkcjonowały oddzielnie, ale ostatecznie zostały połączone w jeden organizm miejski w 1969 r. i tak pozostało do dziś. Z biegiem lat papiernia rosła w siłę – szczególnie pod koniec XIX wieku i po II wojnie światowej, kiedy jako Warszawskie Zakłady Papiernicze produkowała na szeroką skalę, także dla zagranicy. Produkcję zakończono w 2012 r. Po wielu latach przechodzenia z rąk do rąk miejsce popadło w ruinę, aż w 2023 r. firma Arche nabyła pozostałą po wyburzeniach najcenniejszą część zakładu oraz prawo użytkowania wieczystego i własności działek okalających teren o powierzchni ponad 60 ha.

Warto tu przypomnieć, że kilka lat temu dzięki wypracowaniu wspólnego transparentnego rozwiązania, stworzono możliwość startu pierwszego etapu inwestycji, w tym właśnie ocalenia zabytkowej Królewskiej Papierni. Tym samym zainicjowana została rozbudowa w kierunku otwartego multifunkcyjnego osiedla z zapleczem kulturalnym, hotelowym, rekreacyjnym, handlowym i sportowym. Obecnie dzięki działaniom Grupy Arche teren dawnej fabryki wszedł w nowy rozdział. W miejscu zdegradowanych straszących i walących się obiektów poprzemysłowych oraz wymagających rekultywacji terenów powstaje przestrzeń, która łączy historię z nowoczesnością – z poszanowaniem architektury, pamięci ludzi i charakteru miejsca. Jest to przywracanie życia miejscu, które przez ponad 200 lat tworzyło lokalną tożsamość. W następstwie tej inwestycji Arche zintensyfikowało działania związane z budową nowego połączenia drogowego z Warszawą, a także likwidacji znajdującego się w tej okolicy, uciążliwego sąsiedztwa wytwórni mas bitumicznych. Co więcej, Grupa Arche przeniosła swoją siedzibę rejestrową do Konstancina-Jeziorny, co spowodowało, że starzejąca i mocno wyludniająca gmina, stała się beneficjentem wpływów podatkowych z ogólnopolskiej działalności tej firmy. Ponadto po otwarciu opisanego kompleksu stworzonych zostanie tam kilkaset nowych miejsc pracy.

Niechciana poprzemysłowa nieruchomość „w uzdrowisku”

– To był ostatni dzwonek, bo z każdej strony to się już sypało i waliło. Przez lata nie było nikogo chętnego na zakup tych porzuconych poprzemysłowych obiektów. Myślano, że porwaliśmy się z motyką na słońce, a większość ludzi nie miała nawet pojęcia o istnieniu tej zdegradowanej, zapomnianej przemysłowej nieruchomości lub myliło ją z willowo-uzdrowiskową częścią miejscowości. My w to weszliśmy, bo trudne sytuacje nas mobilizują. Dziś dziękuje tym wszystkim niedowiarkom i sceptykom, bo to oni nas najbardziej mobilizowali, aby udowodnić, że potrafimy, że można zrobić coś wartościowego dla kolejnych pokoleń ratując naszą spuściznę narodową. Obecnie prace idą terminowo, jest dobry odbiór nie tylko w Konstancinie, ale całym kraju. Słowem dzieje się dużo pozytywnych rzeczy, a to dzięki dobrej współpracy z władzami Konstancina, burmistrzem, Radą Miasta, lokalnymi społecznościami, czy konserwatorem. Udało się osiągnąć kompromis, który pozwolił na uratowanie tego przepięknego zabytku. Chociaż w branży nam współczują, z tym projektem, to powiem, że w istocie w wielu miastach w Polsce jest znacznie gorzej. Niech dla wszystkich namacalne korzystne efekty obecnych prac związanych z pierwszym etapem rewitalizacji, będą motywacją do dalszego rozwoju takich projektów w naszym kraju – mówi Władysław Grochowski prezes Grupy Arche.

Warto tu przypomnieć, że grudniu 2022 r., na zrujnowanym pofabrycznym terenie, w który po wielu latach poszukiwań nabywcy, jako jedyna firma zdecydowała się zainwestować Arche, doszło do spotkania z mieszkańcami Gminy Konstancin-Jeziorna. Wówczas rozpoczęto wspólnie wypracowywanie rozwiązania, które umożliwiły start pierwszego etapu inwestycji, w tym ocalenia zabytkowej Królewskiej Papierni.

– Od początku, a nawet przed finalizacją zakupu prowadzimy rozmowy i organizujemy spotkania z mieszkańcami, wielokrotnie spotykaliśmy się na terenie dawnego zakładu, pokazując bogatą historię, która była opowiadana przez członków towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina na czele z wieloletnią pracownicą Papierni Antoniną Wiśniewską, której zawdzięczamy wiele informacji przyczyniających się do głębszego poznania niesamowitej historii ponad 250 lat tworzenia tam papieru – dodaje Piotr Grochowski.

Tu na razie jest ściernisko, ale będzie...

Rewitalizacja zrujnowanego poprzemysłowego terenu w Konstancinie ma przekształcić zdegradowaną enklawę w multifunkcyjny organizm z funkcjami hotelowymi, gastronomicznymi, kulturalnymi, rekreacyjnymi i sportowymi, przy ochronie zabytkowej substancji Królewskiej Papierni. W planach inwestora jest nie tylko przebudowa dawnego olbrzymiego zakładu, lecz także stworzenie nowego fragmentu otwartego dla wszystkich – miasta 15-minutowego, z wieloma funkcjami usługowymi, kulturalnym i społecznymi, a także rzemiosłem, rękodziełem oraz centrum książki. Nie zabraknie tam również m.in.: muzeum sztuki, placu z fontannami, przedszkola, szkoły, teatru, kina, siedziby fundacji pomagającej osobom najuboższym i z niepełnosprawnościami, restauracji, basenu uzdrowiskowego z częścią termalną i tężniami, a także biur, sklepów, przychodni, hotelu z zapleczem MICE, czy ekobazarku wraz z halą targową.

– Obecnie prowadzimy prace w całym zakresie rewitalizowanej Królewskiej Papierni, szacujemy je na poziomie wykonania jednej trzeciej, robót kubaturowych. Prowadzone są zarówno prace wykończeniowe w części biurowej, jak i te związane z wprowadzaniem nowej konstrukcji oraz wzmocnieniem obecnej. W najbliższym czasie planujemy intensywne działania związane z wprowadzaniem instalacji do budynku oraz zwiększenie zaangażowania w roboty konstrukcyjne. Wszystko prowadzone jest zgodnie z założonym harmonogramem, pomimo złożoności i stanu zabytkowych budynków, zespół inżynierów i architektów pracujący na budowie na bieżąco podejmuje działania, pozwalające na kontynuację inwestycji bez przerw. Jednym z ważnych działań przy adaptacji dawnej papierni jest zabezpieczenie terenów zielonych i najcenniejszych drzew, dlatego prowadzone prace objęte są stałym nadzorem pod kątem wpływu na cenne obszary zielone oraz zostały wydzielone i zabezpieczone specjalne strefy przyległe do budynków, przy których prowadzone są prace. Naszym celem jest stworzenie przy papierni parku, na podstawie zieleni z zachowaną tzw. „ruderalną”, która przetrwała tyle lat i wrosła w dawny teren poprzemysłowy tworząc wyjątkową strefę biocenotyczną – podsumowuje Piotr Grochowski.

Warto dodać, że intensywność zabudowy mieszkaniowej pierwszego etapu inwestycji jest kilkukrotnie mniejsza niż zabudowa zabytkowa, a w porównaniu do choćby zabawy miasteczka Wilanów jest ona ponad dwukrotnie mniejsza. Większość terenu będzie stanowiła zieleń i przestrzeń parkowa. Zakładane nasilenie jest wprost proporcjonalne do zabudowy historycznego osiedla Mirków, które powstało w XX w. na potrzeby mieszkaniowe pracowników papierni. Natomiast w przyszłości kolejny etap tej inwestycji Arche – poprzedzony szerokimi konsultacjami społecznymi – ma na celu wypracowanie transparentnego stanowiska w porozumieniu z mieszkańcami i władzami gminy, stając się właściwym impulsem do dalszej rewitalizacji tego zdegradowanego przez dekady użytkowania przemysłowego terenu, który z korzyścią dla wszystkich może zostać odmieniony w zdrową tkankę miejską o charakterze uzdrowiskowym.

Przypisy