Dołącz do czytelników
Brak wyników

RESIDENTIAL

28 czerwca 2022

NR 3 (Czerwiec 2022)

Zmienia się tryb pracy – zmieniają się nasze potrzeby mieszkaniowe

0 276

Upowszechnienie zdalnego i hybrydowego trybu pracy, które w ciągu ostatnich dwóch lat stały się normalnością, wygenerowało nieznane dotąd oczekiwania i potrzeby. Wpłynęło to na konieczność zastosowania nowych rozwiązań w biurach, lecz także odegrało istotną rolę w procesie wybierania miejsca zamieszkania. Ponownej organizacji potrzebują nie tylko wnętrza naszych mieszkań i domów. Potrzebna jest także rewizja podejścia do przestrzeni wspólnych na naszych osiedlach i w ich okolicach, a także do organizacji całych miast.

Osiedlowy co-working

Mieszkania w Polsce – biorąc pod uwagę liczbę pomieszczeń na osobę – są jednymi z najmniejszych w Europie. Stół w kuchni nie sprawdził się w roli biurka. Przestrzenie mieszkalne wymagają odpowiedniego zagospodarowania strefy do pracy, w której znajdzie się dedykowane stanowisko, krzesło, monitor, oraz wyraźne oddzielenie jej od strefy odpoczynku. Brakuje miejsc, które uzupełnią potrzebną przestrzeń, niezbędną zarówno do pracy, spotkań formalnych i nieformalnych, telekonferencji, koncentracji, jak i do regeneracji czy zabawy.

POLECAMY

Niestety, samym przeprojektowaniem lokali nie uzyskamy pełnego zadowolenia i lepszego samopoczucia. Potrzebna jest zmiana podejścia również do przestrzeni wspólnych w inwestycjach mieszkaniowych. Przewiduje się, że przyszłością organizacji pracy zdalnej są elastyczne współdzielone przestrzenie dostępne nie tylko w biurach. Odpowiedzią na potrzeby wielu pracowników zdalnych mogą być co-worki usytuowane na osiedlach, obejmujące na przykład pokoje na wynajem dla gości, przestrzeń wspólną do organizacji spotkań – zarówno formalnych, jak i tych z przyjaciółmi i rodziną, zaplecze kuchenne czy taras z widokiem – na dachu.

Najbliższe otoczenie, jako przedłużenie mieszkania

Wiele osób doświadczonych przebywaniem w domu z dziećmi i pracą w tym samym momencie, zaczęło inaczej postrzegać nie tylko pracę. Zmieniły się nasze potrzeby emocjonalne i związane z potrzebą bliskości innych osób. Część z nas, spędzając wiele godzin przy komputerze w domu, cierpi na deficyt kontaktów społecznych. Inni wręcz przeciwnie – z uwagi na to, że przyzwyczaili się do braku osób wokół, mają problem z odnalezieniem się wśród nich ponownie. Mamy także coraz większe problemy ze zniesieniem hałasu, który nas otacza. To również zmienia przestrzenie wspólne i otoczenie inwestycji mieszkaniowych.
 

O Cushman & Wakefield
Cushman & Wakefield (NYSE: CWK) jest wiodącą na świecie firmą doradczą świadczącą usługi na rzecz najemców i właścicieli nieruchomości komercyjnych. Cushman & Wakefield należy do grupy największych firm doradczych na rynku nieruchomości, zatrudnia ok. 50 tysięcy pracowników w 400 biurach i 60 krajach na całym świecie. W 2021 roku jej przychody wyniosły 9,4 mld USD. Do najważniejszych usług świadczonych przez firmę należą zarządzanie nieruchomościami, obiektami i projektami, pośrednictwo w wynajmie powierzchni, obsługa transakcji na rynkach kapitałowych, wyceny i inne. Więcej informacji można uzyskać na stronie: www.cushmanwakefield.com lub na Twitterze: @CushWake.

 

Wielu inwestorów zaczyna rozumieć, że w wyniku dążenia do maksymalizacji zysków, powstają nieruchomości niespełniające podstawowych potrzeb mieszkańców – z małą ilość zieleni, brakiem miejsca do spotkań dla dzieci i dorosłych, blokami ściśniętymi do granic możliwości. Tymczasem, w wyniku pracy zdalnej i ilości czasu, jaki spędzamy w domach, to, co znajduje się na balkonie, tarasie czy w najbliższej okolicy, stało się przedłużeniem naszego mieszkania. Zrodziła się w nas potrzeba kontaktu z naturą. Bliskość parków czy lasów stała się ważnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji nieruchomości. Coraz częściej wybieramy aktywność na świeżym powietrzu w pobliżu miejsca zamieszkania zamiast wizyty w siłowni – między innymi ze względu na brak chęci dojeżdżania. W czasie pandemii wiele rodzin przygarnęło zwierzę domowe, co również zrodziło nowe potrzeby mieszkańców. W obrębie wielu osiedli przybyło czworonogów, a mały kawałek trawy w pobliżu bloku pozostał ten sam.

 

DiverCITY

W trakcie pandemii zmieniliśmy podejście do życia. Zauważalne jest przekierowanie preferencji z „mieć” na „doświadczać”. Jest to ogromne wyzwanie dla miast, które powinny zapewnić te pozytywne doświadczenia, aby przyciągać inwestycje i nowych mieszkańców. Kwestią wartą poruszenia w tym miejscu jest szeroko pojęta różnorodność – dotycząca nie tylko koloru skóry, orientacji czy wyznania, lecz obejmująca odbieranie otoczenia przez jednostkę i możliwości odnalezienia się w danym środowisku. Jest to niezwykle ważny kierunek zmian i powinniśmy również pod tym kątem patrzeć na przestrzeń miejską. Planowanie i kreowanie miast to szerokie pojęcie, jednak na samym końcu procesowi temu powinien przyświecać cel, którym jest przestrzeń (zarówno prywatna jak i publiczna) zaprojektowana tak, aby każda grupa społeczna mogła swobodnie z niej korzystać – bez wykluczeń i bez ograniczeń w kwestii dostępności. Istotna jest jej jakość i różnorodność – odpowiednia ilość zieleni, łąki, kolorowe murale, tworzące przyjazną atmosferę, miejsca wypoczynku, rozrywki. Co więcej, ważne jest także aktywowanie martwych ulic, alejek, łączenie ich z miejscami pieszymi poprzez otwieranie kawiarni, kafejek – miejsc, w których mieszkańcy mogą się spotkać i pobyć ze sobą podtrzymując więzi sąsiedzkie.

Przypisy