Dołącz do czytelników
Brak wyników

Administration&Business

25 sierpnia 2020

Zielono w biurze, zielono w portfelu, roślinność w przestrzeni biurowej a oszczędności w trudnych czasach

70

Obecny czas pandemii COVID-19 i związane z tym ograniczenia możliwości kontaktów międzyludzkich oraz przemieszczania się spowodowały konieczność całkowitego przeniesienia pracy do prywatnych domów i mieszkań.

Czasy pandemii – czasy oszczędności

POLECAMY

Obecny czas pandemii COVID-19 i związane z tym ograniczenia możliwości kontaktów międzyludzkich oraz przemieszczania się spowodowały konieczność całkowitego przeniesienia pracy do prywatnych domów i mieszkań. Ludzie pracujący na co dzień w biurach musieli z dnia na dzień odnaleźć się w nowej rzeczywistości, gdzie pracowali w trybie home office w dłuższej perspektywie czasu, często jednocześnie opiekując się dziećmi, ponieważ placówki edukacyjne zostały zamknięte. To ogromne wyzwanie, ponieważ o ile home office sprawdza się na krótką metę, o tyle po kilku miesiącach , jak wskazują badania, ogromna część pracowników biurowych chciała jednak powrócić do swoich biur. Duża część firm odnotowała straty z tytułu spadku liczby zleceń, co często pociągnęło za sobą redukcję etatów. To z kolei przełożyło się na konieczność oszczędności związanej z utrzymaniem pustych biur. Obniżano  temperaturę powietrza, stopień wilgotności, rezygnowano z oświetlenia. Zaczęliśmy zwracać bacznie uwagę na rzeczy, które w jednej chwili stały się dla nas tak mało istotne, że postanowiliśmy z nich zrezygnować. Czy takim elementem będzie również roślinność? Rezygnacja z roślinności nie będzie dobrym rozwiązaniem, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie korzyści związane z jej obecnością i oddziaływaniem na pracowników. Pozornie zrezygnujemy z wydatku, jednak w dłuższej perspektywie możemy zanotować straty.Okres totalnej izolacji w końcu się skończył i ludzie powracają do biur. Pandemia zwróciła uwagę wszystkich właścicieli firm i inwestorów na konieczność oszczędności związaną z wyposażeniem i funkcjonowaniem biur. Jednakże dobrze zaprojektowana roślinność, wprowadzona wg właściwych zasad może również nie być kosztochłonna, a jej działanie przyniesie nam benefity.

Czy roślina faktycznie działa?

Od dawna wiadomo jak duże korzyści związane są z obecnością roślin w otoczeniu człowieka, w tym zwłaszcza tego pracującego, który 75% swojego czasu spędza w biurze. Szereg badań naukowych z całego świata dostarcza konkretnych dowodów na pozytywne efekty, jakie możemy uzyskać dzięki roślinności. Bez niej nie możemy zdrowo funkcjonować, ponieważ związek z naturą jest nierozerwalnie wpisany w nasze DNA. Myśl związana ze spokojem, relaksem, odprężeniem najczęściej przenosi nas na łono natury. Jej brak był w ostatnim czasie tym bardziej odczuwalny, gdy wprowadzono zakazy korzystania z parków czy lasów, a większość czasu musieliśmy przebywać zamknięci w domach. Wówczas żywa roślinność obok nas stała się namiastką czegoś, za czym bardzo zaczęliśmy tęsknić, a jednocześnie jej obecność przywodziła miłe skojarzenia i poprawiała nastrój. Często takie odczucia są podświadome i nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. Takie oddziaływanie bodźców odnoszących się do natury wykorzystuje dobrze już znana dziedzina związana z kreowaniem przestrzeni wnętrz zwana biophilic design. To dzięki niej przestrzenie pracy mogą być bardziej przyjazne. Jest szereg zasad i możliwości jej zastosowania, a jedną z podstawowych, będącą bezpośrednim przeniesieniem natury do wnętrz, jest właśnie żywa roślinność, której nie zastąpią najlepiej imitujące materiały, naturalne faktury i wzory czy fototapety. Niepodważalny jest fakt, że w jej obecności ludzie są szczęśliwsi. Przeprowadziliśmy wiele rozmów z pracownikami, jak też z office managerami w związku z naszym ubiegłorocznym badaniem wpływu roślin na pracowników biurowych w 10 dużych firmach. Potwierdziło to naszą tezę, że obecność roślinności niezwykle pozytywnie zmienia percepcję odbioru przestrzeni, sprawiając, że czujemy się w niej lepiej i chętniej z niej  korzystamy niż z przestrzeni pozbawionych roślinności. Dodatkowo zieleń zaczyna oddziaływać dopiero wtedy, gdy znajduje się w bliskiej odległości człowieka. Nasze badania potwierdziły, że najbardziej optymalną odległością są maksymalnie 2 m. Rośliny umieszczone w korytarzach, porozstawiane w ostatnim momencie przed otwarciem biura w narożach pokoi są często niezauważalne. A przecież bodźce pozytywnie stymulujące nasz mózg powinny znajdować się właśnie najbliżej stanowiska pracy, aby pobudzać do działania. Odziaływanie roślin przekłada się na podniesienie produktywności i kreatywności, obniżenie poziomu stresu, zwiększenie poczucia zadowolenia z pracy oraz przebywania w miejscu jej wykonywania, a także na mniejszą liczbę zwolnień lekarskich. Całościowo jest bardzo ważną cegiełką, która mierzalnie dopełnia wszystkie działania mające na celu wpływ na efektywność i zaangażowanie pracowników. Pracownik, który dobrze czuje się w miejscu pracy, jest zmotywowany i zaangażowany w obowiązki służbowe. Osiąga zakładane cele i rezultaty, co bezpośrednio wpływa na finansowy wynik firmy. Na szczęście wszechobecny trend wellbeing oraz biophilic design sprawiają, że obecność roślinności staje się standardem wyposażenia przestrzeni, w których przebywają ludzie. Coraz silniej rozwijający się kierunek zielonego budownictwa wymusza jej stosowanie poprzez konieczność uzyskania niezbędnych punktów podczas certyfikacji budynków. Odpowiednia ilość roślin pomoże nam w nawilżaniu powietrza.Utrzymanie odpowiedniej jego wilgotności wiąże się z dużymi kosztami, a tym samym często jest przedmiotem oszczędności ze strony administratorów budynków, którzy utrzymują ją na możliwie minimalnym poziomie. Suche powietrze skutkuje wysuszonymi śluzówkami oczu i dróg oddechowych, a to z kolei powoduje zmęczenie i choroby pracowników. Parowanie z powierzchni liści, podłoża oraz zbiorników z wodą może zwiększyć wilgotność nawet o 10%, a to realna oszczędność na kosztach energii i systemów wentylacyjnych. Niebawem będziemy mogli podać bardziej konkretne liczby z tym związane. Roślinność wprowadzona w odpowiedniej formie może poprawić akustykę przestrzeni, niwelując pogłos oraz stanowiąc realną barierę akustyczną dla hałasu na open space, co jak wiemy stanowi znaczący problem. Ponadto z uwagi na powstałe zagrożenie epidemiologiczne oraz wytyczne związane z utrzymaniem dystansu społecznego możemy roślinność wykorzystać do wydzielania mniejszych przestrzeni na open space, łącząc jednocześnie przyjemne z pożytecznym, dając pracownikom poczucie większego bezpieczeństwa.

Wertykalna czy punktowa?

Zważywszy, że koszty utrzymania pracowników to najwyższe koszty prowadzenia każdej działalności biznesowej, warto ponieść inwestycję, która zwróci się z nawiązką. Jak to osiągnąć? Przede wszystkim musimy pamiętać, że aby roślinność mogła mieć jakiekolwiek przełożenie i dać mierzalne finansowo korzyści, musimy umieścić ją w biurze w konkretnej, tzn. dość dużej ilości i w bliskiej odległości stanowiska pracy. Co kryje się pod pojęciem dużej ilości? Chodzi o to, , aby każda osoba, wchodząc do miejsca pracy, dostrzegała tę roślinność. Im więcej roślin zastosujemy, tym większe korzyści uzyskamy. Najlepszą formą pozwalającą na zastosowanie dużej liczby roślin, a jednocześnie maksymalnie oszczędzającą powierzchnie płaskie jest systemowa roślinność wertykalna. Co to oznacza w praktyce? Że możemy zastosować w danym miejscu więcej roślin niż w tradycyjnych donicach, a przy tym nie tracimy cennej przestrzeni. Dodatkowo taka zieleń wertykalna pozwala na automatyzację podlewania i nawożenia, dzięki czemu możemy ograniczyć ilość i częstotliwość zabiegów pielęgnacyjnych, a tym samym liczbę wizyt firmy, która zajmuje się roślinami. To z kolei przekłada się nawet na czterokrotnie niższe miesięczne koszty serwisów pielęgnacyjnych. Tradycyjna zieleń punktowa wymaga wizyt co najmniej 1 lub 2 razy w tygodniu. Łatwo policzyć, z jakimi oszczędnościami mamy do czynienia. Niestety, nie łudźmy się, że możemy zrezygnować całkowicie z kosztów serwisów, a o rośliny zadbają sami pracownicy. Byłoby to marnotrawstwo, ponieważ ich zadaniem jest pracować na rzecz firmy. Biorąc pod uwagę ilość obowiązków, będzie to dla nich dodatkowy problem. Roślinnością wertykalną systemową mogą być żywe zielone ściany, specjalne konstrukcje lub regały, na których możemy w pionie umieścić dużą ilość roślin. Całość połączona jest w swoisty system ułatwiający jej utrzymanie. Kolejną zaletą zieleni wertykalnej jest nieporównywalny efekt wizualny, jaki możemy osiągnąć. Zgromadzenie w jednym miejscu dużej ilości zieleni wygląda zdecydowanie efektowniej niż taka sama liczba roślin punktowych porozstawiana w pojedynczych donicach. Daje poczucie uporządko...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy