Transformacja energetyczna budynków biurowych – case study Signum Work Station

Administration&Business

Czy umowa na zakup zielonej energii może realnie podnieść wartość biurowca? Case study Signum Work Station pokazuje, że Power Purchase Agreement (PPA) może przyciągać najemców, będąc narzędziem stabilizacji kosztów, wsparcia ESG i budowania długofalowej odporności aktywa. Energia trafia dziś do centrum asset managementu, a PPA przestaje być niszowym rozwiązaniem, choć nadal nie jest powszechne.

Kryzys energetyczny, który rozpoczął się pod koniec 2021 i nasilił po 2022 roku, w sposób trwały zmienił sposób funkcjonowania europejskiego rynku nieruchomości komercyjnych. Jak wynika z raportu Savills The impact of the energy crisis on commercial real estate in Europe (marzec 2023), europejskie rządy przeznaczyły łącznie około 768 mld euro na programy osłonowe związane z energią, co pokazuje skalę i systemowy charakter wyzwań, z jakimi mierzyła się wówczas gospodarka.

Jednocześnie sektor nieruchomości i budowlany ma kluczowe znaczenie dla transformacji energetycznej. W Unii Europejskiej odpowiada on za około 40% całkowitego zużycia energii oraz 36% emisji gazów cieplarnianych, co czyni go jednym z głównych obszarów presji regulacyjnej, kosztowej i inwestycyjnej. W tym kontekście efektywność energetyczna oraz odporność energetyczna biurowców przestają być wyłącznie kwestią środowiskową, a stają się istotnym czynnikiem wpływającym na ich wartość, konkurencyjność rynkową oraz długofalową stabilność finansową. Na rynku, który nie jest już tak przewidywalny jak jeszcze kilka lat temu, właściciele i zarządcy, chcąc zapewnić swoim budynkom energetyczne bezpieczeństwo, zostali zmobilizowani do zmodyfikowania swoich dotychczasowych strategii.

Współczesny menedżer aktywów musi brać pod uwagę fakt, że stabilność kosztów energii i opłat serwisowych staje się realną przewagą konkurencyjną. Przewidywalność tych kosztów może być dziś traktowana nie tylko jako element efektywnego zarządzania ryzykiem, lecz także jako konkretny zasób komunikacyjny wykorzystywany w działaniach promocyjnych, leasingowych i relacyjnych wobec najemców.

ESG – od sloganu do waluty negocjacyjnej

Równolegle ewoluuje podejście do ESG. Jeszcze niedawno skrót ten funkcjonował głównie jako hasło marketingowe lub szeroki parasol obejmujący różnorodne inicjatywy mające na celu obniżenie śladu węglowego czy poprawę dobrostanu pracowników. Dziś to podejście przestaje być wystarczające. Deklaracje w stylu „działamy zgodnie z ESG” czy „jesteśmy zieloni” nie mają już realnej wartości, jeśli nie stoją za nimi mierzalne wskaźniki, twarde dane i długofalowe strategie. Normy raportowania stają się coraz bardziej konkretne, a wymagania – bardziej precyzyjne. Inwestorzy, banki i korporacyjni najemcy nie oczekują ogólnych obietnic, lecz transparentnych parametrów: redukcji emisji, struktury źródeł energii, wpływu na Scope 2 czy stabilności kosztów operacyjnych. Energia – jej źródło, cena i przewidywalność – jest jednym z najbardziej namacalnych i weryfikowalnych elementów tego układu.

Kryzys energetyczny zmienił nie tylko sposób myślenia właścicieli nieruchomości, lecz także oczekiwania najemców. Po 2022 roku w rozmowach leasingowych coraz częściej zaczęły się pojawiać pytania o źródło energii, przewidywalność kosztów oraz możliwość raportowania danych środowiskowych. Dla wielu organizacji, zwłaszcza międzynarodowych, energia przestała być elementem drugorzędnym, a stała się częścią szerszej strategii zarządzania ryzykiem, reputacją i kosztami operacyjnymi. W tym kontekście stabilność energetyczna budynku zaczyna pełnić rolę podobną do jakości infrastruktury technicznej czy dostępnej powierzchni, a umowy PPA są jednym z najskuteczniejszych sposobów przełożenia strategii ESG na konkretne, policzalne efekty.

fot. Signum Work Station

Ograniczenia tradycyjnego modelu

Odejście od tradycyjnych modeli zakupu energii bywa dla rynku wyzwaniem. Przez lata utrwalano określone schematy działania, które dziś coraz wyraźniej ujawniają swoje słabości. Klasyczny model, oparty na krótkoterminowych kontraktach i zmiennych cenach rynkowych, generuje istotne ryzyka, takie jak: brak przewidywalności przepływów pieniężnych, presja na częste renegocjacje kosztów operacyjnych czy napięcia w relacjach z najemcami. W warunkach wysokiej zmienności cen energii taki model przestaje odpowiadać zarówno oczekiwaniom zarządców, jak i najemców, którzy coraz częściej oczekują stabilności, transparentności i bezpieczeństwa kosztowego. Nikt nie chce funkcjonować w permanentnej niepewności ani obawiać się gwałtownych skoków opłat.

Decyzja o zmianie modelu zakupu energii rzadko zapada w próżni. W praktyce to jeden z trudniejszych momentów w procesie zarządzania nieruchomością, szczególnie w okresie gdy rynek charakteryzuje się dużą zmiennością, a prognozy cenowe szybko tracą aktualność. Zarządy i komitety inwestycyjne stają przed dylematem – czy zabezpieczyć się na lata kosztem potencjalnych krótkoterminowych korzyści, czy pozostać przy modelu, który daje iluzję elastyczności, ale zwiększa ryzyko kosztowe. W takich momentach kluczowe staje się nie pytanie o „najniższą możliwą cenę”, lecz o odporność aktywa na kolejne wstrząsy rynkowe.

PPA jako narzędzie transformacji

PPA nie jest produktem uniwersalnym. Wymaga dopasowania do profilu zużycia energii oraz strategii właścicielskiej. Błędem jest traktowanie go wyłącznie jako narzędzia wizerunkowego lub krótkoterminowej optymalizacji kosztów. Największą wartość przynosi tam, gdzie jest elementem szerszej strategii zarządzania ryzykiem i wartością aktywa. W tym kontekście długoterminowe umowy typu PPA coraz częściej postrzegane są nie jako eksperyment, lecz jako narzędzie strategiczne, które pozwala ustabilizować ceny energii w długim horyzoncie, ogranicza ekspozycję na ryzyko regulacyjne oraz zapewnia energię z gwarancją pochodzenia, co ma bezpośrednie znaczenie dla realizacji celów ESG. W Polsce rynek PPA rośnie – to już nie tylko oszczędności, ale i magnes na najemców. Jak wynika z serii raportów JLL dotyczących transformacji energetycznej i ESG z 2024 i 2025 roku, zastosowanie w biurowcu PPA i certyfikacji środowiskowych może obniżyć rachunki o 20–30% i podnieść wartość nieruchomości o 5–10%.

Najważniejsze nie jest pytanie „Czy PPA się opłaca?”, lecz „Ile kosztuje brak PPA?”. Takie podejście znalazło praktyczne zastosowanie w przypadku budynku Signum Work Station przy ul. Domaniewskiej, gdzie TriGranit zawarł długoterminową umowę PPA, wpisując to porozumienie w szerszą strategię zarządzania ryzykiem energetycznym.

Strategia portfelowa, a nie jednorazowy projekt

Przejście na zieloną energię w Signum Work Station nie jest działaniem punktowym, lecz elementem długofalowej strategii TriGranit oraz jego właściciela – DRFG Investment Group. Podobne rozwiązania planowane są także w innych budynkach z portfolio, jako odpowiedź na obecne i przyszłe ryzyka rynkowe. Energia przestaje być kosztem drugorzędnym – staje się jednym z filarów zarządzania wartością nieruchomości.
Signum Work Station to kompleks zlokalizowany na warszawskim Mokotowie przy ul. Domaniewskiej. Budynek oferuje ponad 32 400 m2 powierzchni GLA, dysponuje 870 miejscami parkingowymi. Wśród najemców budynku znajdują się m.in.: Ringier Axel Springer, Centrum Medyczne enel-med, Mondelez International, Columbia i PPD. Biurowiec posiada certyfikat BREEAM Excellent potwierdzający wysoki standard środowiskowy i techniczny. Dodatkowym elementem bezpieczeństwa operacyjnego są dwa niezależne źródła zasilania. Właścicielami obiektu są fundusz CREIF oraz DRFG Investment Group, poprzez spółkę DRFG Assets. Z kolei spółka TriGranit należy do DRFG Investment Group i odpowiada za komercjalizację oraz kompleksowe zarządzanie (asset management) Signum Work Station. Długoterminowa umowa PPA została zawarta w partnerstwie z firmą Unimot, a doradcą transakcyjnym zostało Westbridge Advisory.

fot. Signum Work Station

Mierzalne efekty umowy PPA – Signum Work Station

Przeprowadzone analizy pokazują, że wdrożenie PPA w Signum Work Station pozwoli na:

  • dostarczenie ponad 12 GWh zielonej energii w okresie trzech lat,
  • oszczędności kosztowe przekraczające 300 tys. zł w okresie trwania umowy,
  • redukcję emisji CO2 o około 8750 ton, co jest równoznaczne z roczną emisją generowaną przez ponad 1900 samochodów osobowych, posadzeniem około 140 000 drzew lub uniknięciem spalania ponad 3,5 mln litrów benzyny,
  • pokrycie 69% rocznego zapotrzebowania energetycznego biurowca energią z OZE,
  • wykorzystanie energii pochodzącej z lokalnych odnawialnych źródeł, co wspiera rozwój polskiego rynku OZE.

Co istotne, umowa PPA przynosi również wymierne korzyści najemcom. Dzięki jasno określonemu źródłu pochodzenia energii, stabilnym cenom oraz policzalnej redukcji emisji CO2 mogą oni uwzględniać te dane w swoich raportach ESG – zarówno w części środowiskowej, jak i kosztowej. To właśnie ta mierzalność sprawia, że energia przestaje być abstrakcyjnym „zielonym dodatkiem”, a staje się realnym elementem zarządzania wpływem i ryzykiem.

W dyskusjach o umowach PPA regularnie powracają te same obawy. Dotyczą one złożoności kontraktów, ryzyka regulacyjnego, utraty elastyczności czy potencjalnego „przepłacania” za energię w okresach spadku cen rynkowych. Wiele z tych przekonań ukształtowało się w czasie, gdy rynek energii był relatywnie stabilny, a zmienność cen postrzegano jako zjawisko przejściowe. Doświadczenia ostatnich lat pokazują jednak, że część tych obaw wynika bardziej z przyzwyczajeń i utartych schematów niż z realnej analizy ryzyk.

PPA a mity rynkowe – czego nie potwierdza praktyka

Wiele uproszczeń i błędnych przekonań na temat PPA nie znajduje potwierdzenia w praktyce. Nie jest to rozwiązanie zarezerwowane wyłącznie dla największych, energochłonnych podmiotów. Kluczowe znaczenie ma nie skala budynku, tylko stabilność i przewidywalność zużycia energii, a ta cecha bardzo często charakteryzuje nowoczesne biurowce. Nie potwierdza się również teza o nadmiernej komplikacji prawnej i operacyjnej, a także zależności od czynników zewnętrznych, takich jak np. pogoda czy pora roku. W rzeczywistości PPA jest przede wszystkim kontraktem handlowym na zakup profilu produkcji energii z OZE, natomiast fizyczną stabilność dostaw zapewnia krajowy system elektroenergetyczny. Bilansowanie energii odbywa się na rynku hurtowym, m.in. poprzez Towarową Giełdę Energii. Dzięki temu ryzyko przerw w dostawach nie różni się od standardowych modeli zakupu energii.

Również argument o utracie elastyczności okazuje się w dużej mierze pozorny. PPA nie jest wyłącznie narzędziem wizerunkowym – jego podstawową wartością jest stabilizacja kosztów i ograniczenie zmienności, co w warunkach nieprzewidywalności rynków energii bywa ważniejsze niż potencjalne korzyści z krótkoterminowych spadków cen.

PPA – krok po kroku

Wiele obaw związanych z PPA traci na znaczeniu w przypadku stabilnych właścicieli i zarządców nieruchomości. Firmy te zwykle planują wieloletnią perspektywę dla danego budynku, dbają o zaufanie banków, inwestorów i najemców, a przewidywalność jest dla nich ważna. Dla takich podmiotów kluczowe jest bezpieczeństwo przepływów pieniężnych, nawet jeśli w krótkim okresie oznacza to rezygnację z potencjalnych korzyści wynikających z nagłych spadków cen rynkowych. Co więcej, PPA najlepiej sprawdza się tam, gdzie zużycie energii jest względnie stałe, a właśnie tak funkcjonują współczesne biurowce, których rytm dobowy i tygodniowy jest przecież regularny.

Decyzja o zawarciu umowy PPA powinna być poprzedzona rzetelną analizą, ale nie musi oznaczać wieloletniego i skomplikowanego procesu. Z perspektywy właścicieli i zarządców nieruchomości kluczowe jest odpowiednie przygotowanie oraz dobór partnerów. Pierwszym krokiem powinno być zebranie danych. Musimy poznać parametry nieruchomości: profil zużycia energii, długość umów najmu, horyzont inwestycyjny i strategię wyjścia. One decydują, czy PPA będzie realną wartością biznesową.

Warto więc zebrać i uporządkować dane dotyczące:

  • rzeczywistego zużycia energii (z podziałem na profile dobowo-tygodniowe),
  • struktury kosztów energii w opłatach serwisowych,
  • prognozowanego okresu utrzymania aktywa w portfelu,
  • planów modernizacyjnych i potencjalnych zmian w funkcjonowaniu budynku,
  • oczekiwań najemców w zakresie ESG i raportowania.

Partnerzy wybrani do zawarcia takiej umowy powinni rozumieć specyfikę rynku nieruchomości. I nie chodzi tu tylko o wiarygodnego producenta energii, ale też doświadczonego doradcę, który potrafi stworzyć kontrakt o czytelnej strukturze na podstawie otrzymanych danych, biorąc pod uwagę wszelkie ryzyka rynkowe i regulacyjne. Ważna jest elastyczność i transparentność umowy, która uwzględni jasny podział odpowiedzialności i zasady raportowania efektów. PPA nie może funkcjonować bez związku ze strategią inwestycyjną. Musi być dopasowane do cash flow, struktury najemców i długoterminowego zarządzania aktywem. To, co może być w tej sytuacji pomocne, to zmiana perspektywy – PPA nie jest inicjatywą ESG, a elementem zarządzania ryzykiem. Ustabilizowanie kosztów energii, zmniejszenie ekspozycji na zmienność rynku i opłat CO2 to obecnie realna przewaga konkurencyjna.

W końcu trzeba postawić sobie pytanie: Jakie ryzyko niesie dla nas brak długoterminowej strategii energetycznej? Biorąc pod uwagę bieżące uwarunkowania regulacyjne i rynkowe, rezygnacja z PPA nie jest neutralnym wyborem. Taka decyzja wiąże się coraz częściej z konkretnymi kosztami i ograniczeniem wartości naszej nieruchomości.

Przepis na odporność

Transformacja energetyczna nie jest dziś opcją – staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności na rynku biurowym. Rosnące koszty energii, zmienność cen, presja regulacyjna oraz oczekiwania najemców sprawiają, że stabilność energetyczna jest jednym z kluczowych elementów zarządzania nieruchomościami. Jednocześnie sektor nieruchomości w oczywisty sposób napędza rozwój rynku OZE. Skala zużycia energii w budynkach sprawia, że decyzje podejmowane przez właścicieli i zarządców mają realny wpływ na tempo i kierunek transformacji. Korzyści z tego procesu rozkładają się szeroko – obejmują zarządców, najemców, pracowników, inwestorów oraz instytucje finansujące.

Doświadczenia rynkowe pokazują również, że wokół umów PPA narosło wiele obaw i mitów, które coraz częściej nie wytrzymują konfrontacji z praktyką. Przykład Signum Work Station pokazuje, że PPA może być skutecznym narzędziem stabilizacji kosztów, realizacji celów ESG oraz budowania długofalowej odporności aktywów. Dla TriGranit oraz DRFG Investment Group jest to rozwiązanie wpisane w szerszą strategię portfelową, z planami dalszego rozwoju podobnych rozwiązań w kolejnych budynkach, a nie jednorazowy projekt.

Ostatecznie pytanie, przed którym staje dziś rynek, to: Jak długo można odkładać decyzję o stabilizacji energetycznej, nie tracąc przy tym wartości, konkurencyjności i zaufania interesariuszy? Praktyka pokazuje, że im wcześniej energia znajdzie się w centrum asset managementu, tym większa będzie odporność nieruchomości na przyszłe wstrząsy rynkowe.

Przypisy