Pod prąd – rozmowa z Agnieszką Sławomirską

TEMAT NUMERU

Szanse, zagrożenia, możliwości. Jaką drogę powinna obrać branża nieruchomości komercyjnych? To pytanie, wśród wielu innych, zadaliśmy Agnieszce Sławomirskiej – niezależnemu doradcy rynku nieruchomości.

„Jest gęsto”. Tak powiedziałaś przed wywiadem, kiedy zapytałam cię o sytuację branży. Czy możesz rozwinąć to stwierdzenie?

Oczywiście. „Jest gęsto” oznacza, że dużo się dzieje w każdej części branży. Wszyscy poszukują możliwości rozwoju, klientów, zleceń, czyli zarobku.

Czy to oznacza, że jest dobrze czy wręcz odwrotnie?

Jest różnie (uśmiech). To jedno z ulubionych określeń używanych przez prawników, a ja z wykształcenia jestem prawnikiem. Mam jednocześnie świadomość, że to pojemne stwierdzenie, dlatego doprecyzuję. Sytuacja mikro- i makroekonomiczna przekłada się bezpośrednio na działalność każdego podmiotu operującego w sektorze nieruchomości komercyjnych. COVID zrobił swoje i robi nadal – skutki pandemii będziemy odczuwać w branży jeszcze przynajmniej przez kilka lat. Wojna na Ukrainie, w mojej ocenie, potrwa podobnie długo, do tego dochodzi tygiel w polityce i gospodarce światowej oraz u nas – lokalnie. Te czynniki nie wpływają pozytywnie na nieruchomości w Polsce.

Co masz na myśli?

Inwestycje w nieruchomości lubią spokój i związaną z nim przewidywalność. Wiedzą o tym zwłaszcza inwestorzy oportunistyczni, lokujący pieniądze w tzw. distressed assets, czyli nieruchomościach z problemami, często zadłużonymi, w kiepskim stanie technicznym i trudnościami z wynajmem. Każdy inwestor lubi otrzymać z inwestycji zysk na przewidywalnym poziomie. Nikt nie lubi dokładać do biznesu, co jest oczywiste.

Obecnie część biurowców stoi pusta w związku ze zmianami w trybie pracy. Centra handlowe wytraciły rozpęd na rzecz parków handlowych i obiektów typu convenience, które, jak sama nazwa wskazuje, klienci preferują z uwagi na ich dostępność lokalizacyjną. Magazyny i obiekty przemysłowe nadal mają się dobrze, jednak nie tak dobrze jak niektórzy prognozowali, mniej obiektów buduje się spekulacyjnie. PRS-y, czyli rynek mieszkań na wynajem, robi się przesycony. Nie ma też miejsca na wiele nowych hoteli. Znak zapytania wisi nad akademikami i domami dla seniorów. Wprawdzie mamy tu niszę, jednak w dużej mierze – głównie ze względu na mentalność Polaków przejawiającą się silnym przywiązaniem do własności, nie jesteśmy jeszcze gotowi na szeroki rozwój tego typu nieruchomości. Do tego jesteśmy przeregulowani.

REKLAMA

Fot. Piotr Narewski

Przeregulowani? Rozumiem, że masz na myśli nadmiar przepisów. Czy chodzi o ustawodawstwo polskie czy unijne?

Jedno i drugie, bo to...

Czasopismo jest dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Dostęp do portalu
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów
  • ... i wiele więcej!

Przypisy