Zrozumienie tej logiki jest kluczowe, bo bez niego łatwo popełnić podstawowy błąd – traktować klienta wysokobudżetowego jak „więcej tego samego”. Tymczasem chodzi o zupełnie inny sposób myślenia, inny proces decyzyjny i inne napięcia, które stoją za wyborem nieruchomości.
REKLAMA
Decyzja, która nie wynika z konieczności
Dla większości osób zakup nieruchomości jest odpowiedzią na konkretną potrzebę. Wynika ze zmiany etapu życia, potrzeby stabilizacji albo poprawy warunków. Decyzja, choć wymagająca, jest w pewnym sensie konieczna, bo prowadzi do rozwiązania realnego problemu. Pojawia się naturalne napięcie, które napędza proces i prowadzi do jego zamknięcia. W segmencie wysokobudżetowym ta dynamika wygląda inaczej. Klient ma już nieruchomości, ma doświadczenie i nie działa pod presją. Nie musi kupować. Może, ale równie dobrze może wstrzymać się z decyzją, jeśli oferta nie jest wystarczająco dopasowana. To zmienia wszystko. Bo jeśli decyz...
Czasopismo jest dostępne dla zalogowanych użytkowników.
- Dostęp do portalu
- Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów
- ... i wiele więcej!