Dołącz do czytelników
Brak wyników

FACILITY

4 maja 2020

Biura będą potrzebne zawsze. Dla biznesu home office to za mało

64
Home office – który działa w wyjątkowych sytuacjach, w szczególnych branżach i profesjach – na co dzień i na szeroką skalę po prostu się nie sprawdza.

Jestem o tym przekonany nie tylko jako doradca na rynku nieruchomości, ale również pracodawca i menadżer kierujący zespołem ludzi – mówi Artur Sutor, Partner i Dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w Cresa Polska.

Z chwilą nastania pandemii, w branży nieruchomości biurowych rozpoczęła się dyskusja i pytania, czy home office po jej zakończeniu wpłynie na rynek. Czy skoro dzisiaj na masową skalę pracujemy z domów, to rzeczywiście potrzebujemy aż tylu biurowych metrów? A może by tak 20 albo 30 proc. pracowników na stałe wysłać na home office, co z kolei pozwoliłoby firmom zaoszczędzić na czynszu za pomieszczenia? Gdy klienci pytają mnie o słuszność takich rozwiązań, szczerze odradzam. Przede wszystkim jestem przekonany, że ta pozorna oszczędność nie pomoże, a w wielu przypadkach, wręcz zaszkodzi biznesowi.

Zbyt wysokie koszty dla biznesu

Należy pamiętać, że w większości przypadków największym kosztem prowadzenia firmy nadal są wynagrodzenia pracowników. Najemca ponosi także koszty związane z bezpieczeństwem danych, odpowiednim przygotowaniem zaplecza technologicznego i w końcu ze zmniejszoną kontrolą nad pracą zespołu. Kolejny temat, którym zajmę się za chwilę, to koszty społeczne i psychologiczne takiej izolacji, a także brak wymiany informacji, wiedzy i opinii. Czyli stagnacja.

W tym miejscu chcę również zaznaczyć, że nie jestem przeciwnikiem domowego biura, które działa w wyjątkowych sytuacjach, w szczególnych branżach i profesjach, ale wiem jedno: na co dzień i na szeroką skalę to się po prostu nie sprawdza. I mówię to nie tylko jako doradca na rynku nieruchomości, ale również pracodawca i menadżer kierujący zespołem ludzi oraz mąż i ojciec dwójki dzieci.

Co ze współpracą i wymianą informacji?

Paradoksalnie, ten wielki eksperyment pracy z domu obnażył wiele minusów home office, pokazując jak ważny dla zespołu jest kontakt osobisty, możliwość szybkiego zadania pytania koleżance siedzącej dwa biurka dalej, czy spontaniczna burza mózgów na open space.

To właśnie na tej filozofii wzajemnej wymiany myśli i wiedzy oparte są dzisiejsze open space, których wbrew standardom sprzed wielu lat, nie robi się dziś z oszczędności. Inteligentnie zrobiony open space, z komfortową przestrzenią dla pracownika, salkami konferencyjnymi, fajną kuchnią i chillout room-em sumarycznie wymaga większej powierzchni niż system zamkniętych pokoi. Przecież setki korporacji decydujących się na to rozwiązanie sprawdziły, zbadały i doskonale wiedzą, że integracja pracowników służy firmie. W pokojach byśmy to stracili. Co więc będzie z wymianą informacji, jeśli pracownicy pozamykają się w domach? Czy chcąc pracować efektywnie i razem, będą siedzieli na telekonferencjach od rana do wieczora?

Z doświadczenia wiemy również, że nie wszyscy sobie w tej sytuacji poradzą. Mamy w naszych zespołach solistów, ale również świetnych graczy zespołowych, którzy osiągają duże sukcesy pracując drużynowo, a wręcz zdrowo współzawodnicząc. Kolejna sprawa, to jak chcemy w systemie home office wyszkolić młodych adeptów? Zakładając nawet, że najmłodsi stażem pracownicy będą przychodzili do biura, to od kogo mają się uczyć? Jak się rozwijać i budować więź z firmą, skoro części najbardziej doświadczonych pracowników fizycznie nie...

Czasopismo jest dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy