Dołącz do czytelników
Brak wyników

Administration&Business

22 lipca 2020

Wentylacja i klimatyzacja w dobie COVID-19

27
W przestrzeni medialnej poruszono kwestię wentylacji i klimatyzacji oraz jej wpływu na rozprzestrzenianie się wirusa. W artykule niestety nie udzielimy jednoznacznych odpowiedzi na pytania, które nas nurtują, ponieważ nie ma jednoznacznych wyników badań w instalacjach wentylacji i klimatyzacji z tym wirusem. Są natomiast badania związane z innymi patogenami, m.in. wirusem grypy, i można posłużyć się pewnymi analogiami.
Autorzy:
 
ROBERT WRZOSEK - www.onebrand-instalacje.pl 
DOMINIK STĘPIEŃ - Energy Efficiency and Building Intelligence Engineer
 
 
 
W marcu wprowadzono w Polsce stan epidemii zawiązany z nagłym rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 w naszym kraju, Europie i na świecie. Pociągnęło to za sobą zamrożenie gospodarki oraz zmianę funkcjonowania społeczeństwa. Przez pierwsze tygodnie pandemii żyliśmy przekazami informacyjnymi na temat liczby zarażonych osób, postępu badań właściwości wirusa, ryzyka zarażenia oraz sposobów ochrony przed nim. W pewnym momencie także w przestrzeni medialnej poruszono kwestię wentylacji i klimatyzacji oraz jej wpływu na rozprzestrzenianie się wirusa. W artykule niestety nie udzielimy jednoznacznych odpowiedzi na pytania, które nas nurtują, ponieważ nie ma jednoznacznych wyników badań w instalacjach wentylacji i klimatyzacji z tym wirusem. Są natomiast badania związane z innymi patogenami, m.in. wirusem grupy, i można posłużyć się pewnymi analogiami. Pojawiła się także odpowiedź marketingowa na to zjawisko, oferując już pewne urządzenia i rozwiązania, mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się tego wirusa. Dlatego spróbujemy skonfrontować naszą wiedzę techniczną z możliwościami ochrony, a z drugiej strony zagrożeniami ze strony wentylacji i klimatyzacji, a co za tym idzie, na co należy zwrócić uwagę przy eksploatacji tych systemów. W analizie wykorzystamy wytyczne Narodowego Instytutu Zdrowa Publicznego PZH opracowane przy współpracy m.in. z Wydz. Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej, w zakresie działań mających na celu ograniczenie ryzyka związanego z przenoszeniem się wirusa SARS-CoV-2 za pośrednictwem systemów wentylacyjno-klimatyzacyjnych w budynkach użyteczności publicznej i obiektów handlowych. 
 
Zgodnie ze stanowiskiem Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH zjawisko przenoszenia się różnych patogenów wywołujących choroby zakaźne w tym wirusa SARS-CoV-2, wywołującego jednostkę chorobową COVID-19 w powietrzu wewnątrz pomieszczeń oraz związane z tym ryzyko infekcji przebywających w nim osób zależeć będzie od:
• długością życia/aktywności czynnika zakaźnego,
• częstością jego wnikania do organizmu człowieka,
• mechanizmem redukcji czynnika w powietrzu wewnętrznym w wyniku stosowanych metod uzdatniania powietrza nawiewanego do pomieszczeń.
Jednoznacznie nie określono czasu aktywności/ życia różnych patogenów w powietrzu w formie cząstek wirusów lub komórek bakterii zawieszonych w aerozolu wodno-powietrznym w różnych warunkach. W chwili kiedy człowiek kaszle, mówi lub oddycha, krople aerozolu wodnego, zawierające wydzielinę dróg oddechowych są wyrzucane z dużą prędkością do powietrza wewnątrz pomieszczenia. Jeśli osoba będąca źródłem aerozolu jest chora lub jest nosicielem koronawirusa, krople te mogą również zawierać cząsteczki zakaźne, które mogą być cząstkami wirusów (wirionami) lub komórkami bakterii. Rozmiar cząstek wirusów waha się w zakresie od 20 do 200 nm., a większych od nich bakterii od 0,2 do 5 μm. 
 
Powinniśmy się tutaj zatrzymać, aby dokonać podziału i zdefiniować różnice. Linia podziału przebiega pomiędzy bakteriami a wirusami. Między bakteriami a wirusami z naszego punktu widzenia jest zasadnicza różnica: te pierwsze, jako organizmy żywe, nie potrzebują innego organizmu, aby przetrwać i się namnażać w przeciwieństwie do wirusów. Wirusy nie są zaliczane do żywych organizmów, potrzebują gospodarza do namnażania się. Mają prostszą budowę od bakterii. Plusem jest fakt, że organizm człowieka może uodparniać się na wirusy po zetknięciu z nimi. Bakterie są bardziej złożone pod względem budowy i mogą funkcjonować samodzielnie. Tu nasuwa się pytanie: skoro wirus potrzebuje żywego organizmu, to czy wystarczy mu bakteria? Wirusy, które atakują bakterie, nazywamy bakteriofagami. Mają one specyficzną budowę i ograniczony zakres działania. Do tej pory nie mam badań potwierdzających, aby koronawirus miał takie możliwości. 
 
Początkowo zarówno cząstki wirusów, jak i komórki bakterii, które trafiają do powietrza w postaci zawiesiny, są znacznie większe niż rozmiary cząstek patogenów, jednak ich średnica spada w wyniku dość szybkiego wysychania. Na podstawie dostępnych wyników badań szacuje się, że ok. 20% wirusów grypy przenoszonego drogą kropelkową jest związana z cząstkami aerozolu w zakresie wielkości 0,3–1 μm, 29% jest związana z zakresem wielkości 1–3 μm, a 51% – 3–10 μm. Dane te są szczególnie istotne w zestawieniu ze sprawnością poszczególnych klas filtrów powietrza stosowanych w systemach wentylacyjno-klimatyzacyjnych. Większe krople aerozolu, po zetknięciu się z powierzchniami, w tym powierzchniami np. wnętrza kanałów wentylacyjnych, mogą stanowić czasowy rezerwuar drobnoustrojów, które za pomocą systemu wentylacyjno-klimatyzacyjnego mogą przenosić się pomiędzy pomieszczeniami wraz z powietrzem nawiewanym. Mniejsze krople ulegają dość szybkiemu wysychaniu, jednak mogą one być jednocześnie przenoszone na większe odległości, ponieważ są lekkie i skutecznie omijają standardowe, średnio sprawne filtry (najpowszechniejsze są klasy M5, M6, F7) stosowane w systemach wentylacyjno-klimatyzacyjnych większości obiektów użyteczności publicznej. Im większy reżim sanitarny instalacji, wynikający z charakteru użytkowania danego obiektu, tym ryzyko przenoszenia się patogenów w powietrzu jest mniejsze.
Biorąc pod uwagę powyższe dane, w celu ograniczenia możliwości przenoszenia się koronawirusa wywołującego chorobę COVID-19, NIZP-PZH sugeruje stosowanie następujących działań, których efektywność zależna będzie od wiedzy personelu technicznego obsługującego dany system wentylacyjno-klimatyzacyjny, a także możliwości technicznych oraz finansowych:
• Utrzymanie maksymalnej wydajności instalacji w pełnym cyklu dobowym. 
• Rezygnacja lub minimalizacja udziału powietrza pochodzącego z recyrkulacji, w tym  ograniczenie stosowania urządzeń do ogrzewania i chłodzenia działających na powietrzu obiegowym lub przestawienie ich na pracę w trybie maksymalnej wydajności,
• Wprowadzenie okresowego wietrzenia pomieszczeń (z wyłączeniem toalet) i ciągów komunikacyjnych obiektów poprzez otwarcie okien, świetlików itp., o ile obiekt posiada takie możliwości techniczne. 
• Wentylacja mechaniczna wywiewna w toaletach powinna pracować w trybie ciągłym, z maksymalną wydajnością.
• Należy utrzymać częstotliwość kontroli czystości elementów instalacji i zadanych  parametrów jej pracy, a także prac serwisowych obejmujących wymianę i czyszczenie filtrów i dezynfekcję elementów, które są szczególnie narażone na zanieczyszczenie, jak np. wymienniki ciepła, W trakcie przeglądów i działań serwisowych należy  szczególnie zwrócić uwagę na zabezpieczenie personelu technicznego poprzez stosowanie odpowiednich środków ochrony osobistej.
• Na czas epidemii SARS-CoV-2 należy powstrzymać się od planowanego czyszczenia wewnętrznych powierzchni przewodów wentylacyjnych.
 
Utrzymanie maksymalnej wydajności jest sposobem ograniczenia możliwości zakażeń wirusowych wewnątrz pomieszczeń zaopatrzonych w system wentylacyjno-klimatyzacyjny poprzez „rozcieńczania” mikrobiologicznych zanieczyszczeń. Dodatkowo istotne jest, aby powietrze zużyte wywiewane  z pomieszczeń było, w miarę możliwości, usuwane na zewnątrz budynku, nie stosujemy tu metody zamknięcia wirusa, ponieważ promienie UV na zewnątrz sobie z nim poradzą. Natomiast do pomieszczeń nawiewane było głównie odpowiednio uzdatnione powietrze świeże (atmosferyczne) z możliwie jak najmniejszym dodatkiem powietrza z sytemu cyrkulacji.    Dodatkowo, powietrze podlegające cyrkulacji, krążące w układzie zamkniętym, powinno podlegać filtracji z użyciem wysokiej klasy  filtrów powietrza o oznaczeniach zgodnych z aktualną klasyfikacją filtrów i normami  określającymi ich sprawność w zakresie redukcji liczby cząstek o określonej wielkości. W praktyce jest to problem, ponieważ filtry Hepa o klasie H13 i H14 powodują znaczący opór w instalacji i nie mogą być montowane zamiast istniejących, gdyż szybko zabrudziłyby się do poziomu uniemożliwiającego przepływ powietrza. W praktyce stosuje się kaskadę filtrów, zaczynając od M5, następnie np. F9 i wtedy dopiero filtry Hepa. W wentylacji bytowej wymaga to dostosowania i zamontowania dodatkowych kaset filtracyjnych, a dodatkowy opór na filtrach zapewne znacząco ograniczy przepływ powietrza. Zwiększanie klasy filtracji, jak również każdy inny dobór filtrów w instalacji powinno być zawsze odnoszone do oporów przy nominalnym przepływie powietrza. Zwiększenie klasy filtracji jest uzasadnione przy zastosowaniu wysokosprawnych materiałów filtracyjnych lub/i filtrów o zwiększonej, powierzchni, które generują podobne lub niższe opory w stosunku do nominalnie stosowanych flirtów. Rozważyć można też wdrożenie działań pomocniczych, mających na celu usuwanie czynników biologicznych poprzez montaż wewnątrz instalacji filtrów elektrostatycznych, lamp UV lub generatorów jonów, pod warunkiem zapewnienia, że takie modyfikacje systemu nie wpłyną negatywnie na bezpieczeństwo zdrowotne wynikające z jego użytkowania. Montaż lamp UV w kanałach jest metodą, którą cieszy się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza w przychodniach i obiektach medycznych. Zaleca się utrzymywanie wysokiej wydajności wentylacji 24 h/dobę a przynajmniej 2 godziny przed użytkowaniem i po nim i nie wyłączać jej w godzinach nocnych ze względów oszczędnościowych. Jeśli jest taka możliwość, to można w tym celu skorzystać z okien lub świetlików w celu przewietrzania. Przewietrzenia nie należy wykonywać w toaletach, ponieważ powinniśmy pilnować podciśnienia w ty...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy