NA KOMFORT PRACY I PRODUKTYWNOŚĆ PRACOWNIKÓW BIUROWYCH MA WPŁYW TEMPERATURA POMIESZCZEŃ. KOMFORT CIEPLNY CZŁOWIEKA JEST OPISYWANY PRZEZ WYKRES KOENIGA, KTÓRY JEST WYKRESEM ZALEŻNOŚCI TEMPERATURY POWIERZCHNI ŚCIAN I TEMPERATURY POWIETRZA (MIKROKLIMAT). W DUŻYM UPROSZCZENIU OPTYMALNĄ TEMPERATURĄ DLA NASZEGO SAMOPOCZUCIA SĄ 20–23 STOPNIE CELSJUSZA – CHOĆ KOMFORT CIEPLNY JEST WARTOŚCIĄ INDYWIDUALNĄ ZALEŻNĄ OD WIEKU, PŁCI, STANU ZDROWIA, AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ I OPORU CIEPLNEGO ODZIEŻY. 5 FACILITY www.realestatemagazine.pl zbytnią szczelnością okien, brakiem nawietrzników w oknach oraz zaślepianiem kratek wentylacyjnych (by uniknąć ciągu wstecznego). Na ścianach mogą pojawiać się zawilgocenia, a na profilach okiennych zaczyna zbierać się woda. Takie warunki są również niekorzystne dla pracowników biur, którzy mogą uskarżać się na nawracające infekcje górnych dróg oddechowych oraz nasilenie innych chorób układu oddechowego. Jest to spowodowane bezpośrednio samą wilgocią, albo zarodnikami grzybów dla których wilgotne pomieszczenia są optymalną niszą ekologiczną. Zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura powietrza Na komfort pracy i produktywność pracowników biurowych ma wpływ temperatura pomieszczeń. Komfort cieplny człowieka jest opisywany przez wykres Koeniga, który jest wykazem zależności temperatury powierzchni ścian i temperatury powietrza (mikroklimat). W dużym uproszczeniu optymalną temperaturą dla naszego samopoczucia są 20–23 stopnie Celsjusza – choć komfort cieplny jest wartością indywidualną zależną od wieku, płci, stanu zdrowia, aktywności fizycznej i oporu cieplnego odzieży. Z punktu widzenia fizjologii człowieka każde odstępstwo od wartości optimum dla temperatury jest bodźcem stresowym. Stres natomiast aktywuje układ współczulny (związany z adrenaliną) oraz kortyzol. Gdy jest nam zimno, pojawia się niepokój, krew przesuwa się z kończyn w stronę narządów kardynalnych (serca, wątroby i nerek), pojawiają się mrowienia i dreszcze (skurcze mięśni, które emitują ciepło i ogrzewają organizm). Nieprzypadkowo więc spadek temperatury odczuwamy na stopach i dłoniach, gdyż odpływ krwi powoduje spadek temperatury i jeszcze bardziej pogarsza ukrwienie dystalnych części naszego ciała. Gdy jest nam gorąco – pocimy się by parujący pot schładzał powierzchnię ciała. Spada koncentracja i zdolność do jasnego myślenia. Stajemy się więc ospali i mało produktywni. Pyły zawieszone i inne zanieczyszczenia dostające się z zewnątrz W ostatnim czasie sporo mówi się o problemie smogu w naszym kraju oraz o jego szkodliwości. Dużo mniej albo wcale mówi się natomiast o jakości powietrza wewnątrz budynków mieszkalnych i biur. A przecież to, co unosi się na zewnątrz, dostaje się również do wnętrza apartamentowców i budynków komercyjnych. Zwłaszcza gdy wspomniane budynki są zbyt szczelne, panuje w nich podciśnienie i pojawia się ciąg wsteczny. Wtedy to z kratek wentylacyjnych nawiewa zanieczyszczone powietrze z zewnątrz, a w nim oprócz klasycznych składników smogu pojawiają się produkty spalania benzyny i oleju napędowego, związki chemiczne wchodzące w skład płynów eksploatacyjnych, produkty ścierania opon i asfaltu (zwłaszcza gdy biurowiec znajduje się w pobliżu ruchliwej ulicy w godzinach szczytu). W 2013 r. w najbardziej zanieczyszczonym polskim mieście – Krakowie 61% uczniów zgłaszało objawy sugerujące alergie. Problem smogu jednak nie dotyczy wyłącznie dużych metropolii – również w mniejszych miastach ryzyko alergii wtórnych jest wysokie. Ciągle zdarzają się bowiem przypadki palenia śmieciami czy tworzywami sztucznymi. Dotychczasowe badania i dane epidemiologiczne wskazują, że nawet kilkudniowy wzrost zanieczyszczeń powietrza przekłada się na zwiększoną ilość zgonów z powodu chorób układu oddechowego. Szczególnie groźne dla zdrowia są pyły, unoszące się benzo[a] pireny, dwutlenek siarki, tlenek azotu czy węgla. Długotrwałe narażanie na wymienione związki skutkuje zapaleniem błon śluzowych oskrzeli, upośledza działanie nabłonka migawkowego i utrudnia wymianę gazową, wpływając na wydolność krążeniowo-oddechową. Smog nasila przebieg typowych infekcji górnych dróg oddechowych, a spadająca wentylacja powoduje odruchowy wzrost ciśnienia w tętnicy płucnej, co mocno obciąża pracę serca. Zaobserwowano, że w czasie alarmów smogowych rośnie liczba hospitalizacji na skutek udaru mózgu z zatorowością płucną – tendencja ta utrzymuje się nawet 2 tygodnie po zmniejszeniu zanieczyszczenia powietrza. Związki chemiczne emitowane przez materiały wykończeniowe, m.in. LZO Związki wchodzące w skład smogu czy produkty spalania spalin samochodowych to niejedyne związki chemiczne, na jakie narażony jest układ oddechowy osób przebywających w określonych budynkach. Sporo związków jest emitowanych z materiałów wykończeniowych i mebli. Najważniejszymi z nich są lotne związki organiczne (LZO), które mogą mieć działanie drażniące na drogi oddechowe, a nawet wykazywać działanie rakotwórcze. Lotne związki organiczne można spotkać najczęściej w materiałach drewnopochodnych (płyty MDF, HDF, płyty POMIESZCZENIA PRZYJAZNE ZDROWIU
RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwMjc0Nw==