Beata Dziedzic Co-Founder & CTO 4Nature System Istnieją różne sposoby niwelacji „syndromu chorego budynku”, również takie, w których wykorzystuje się metody naturalne. Przyroda w doskonały sposób potrafi regulować jakość i wilgotność powietrza. A biorąc pod uwagę genezę problemu i negatywny wpływ sztucznych materiałów wykończeniowych, strategia przywrócenia odpowiedniego mikroklimatu wnętrzom wręcz powinna opierać się na rozwiązaniach inspirowanych środowiskiem naturalnym. Nie jesteśmy w stanie wyeliminować urządzeń biurowych i elektroniki w miejscach pracy, natomiast możemy wzmocnić tę przestrzeń, wprowadzając do wnętrza żywą roślinność. Badania jednoznacznie pokazują, że zielone rośliny optymalizują wilgotność, wspierają filtrację CO2 i lotnych związków organicznych (LZO) – dlatego mogą być stosowane w budynkach biurowych jako naturalne nawilżacze i filtry powietrza. Warunkiem ich efektywności jest jednak odpowiednia ilość roślin – i tu rekomendowane są rozwiązania systemowe, które pozwalają dostosować powierzchnię roślinności do określonej powierzchni biurowej i panujących w niej warunków. Rozwiązania wertykalne 4Nature System umożliwiają wprowadzenie do budynków biurowych takiej ilości zieleni, która przyczyni się do poprawy wilgotności i przywrócenia zachwianej równowagi w przypadku występującego „syndromu chorego budynku”. W ostatnich miesiącach przeprowadziliśmy wieloetapowe badania i na ich podstawie stworzyliśmy specjalne narzędzie – kalkulator, dzięki któremu możemy wskazać dokładną ilość roślinności niezbędną do osiągnięcia określonego poziomu nawilżenia powietrza dla dowolnego pomieszczenia biurowego. Co ważne, systemy wertykalne można wdrożyć w każdym momencie – nie tylko na etapie projektowania budynku. Warto też wziąć pod uwagę, że większość ludzi lubi przebywać w otoczeniu zieleni, dlatego aranżacje biurowe z żywą roślinnością będą zawsze postrzegane jako bardziej atrakcyjne, zarówno przez pracowników, jak i klientów. 9 FACILITY www.realestatemagazine.pl tarczycy osiągają szczytowe stężenia raczej w godzinach porannych, a zdecydowanie niższe mają w godzinach wieczornych. Taka cykliczność pracy naszych narządów wynika z przystosowania się człowieka pierwotnego do naturalnego rytmu dnia. Kilkanaście tysięcy lat temu zaczynaliśmy swoją aktywność o wschodzie słońca, a kończyliśmy po jego zachodzie. Wynalezienie elektryczności spowodowało, że nasza aktywność wydłużyła się. Dziś już nikogo nie dziwi upowszechnienie się pracy zmianowej, choć otwarcie mówi się, że na jej skutek wyodrębniono grupę ludzi, która z tego powodu cierpi na zaburzenia adaptacyjne. Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że naszym wewnętrznym zegarmistrzem jest jądro nadskrzyżowaniowe (nucleus suprachiasmaticus – SCN), które jest częścią podwzgórza. Sąsiaduje ono bezpośrednio ze skrzyżowaniem nerwów wzrokowych i jest bardzo czułe na bodźce świetlne. Równie ważnym elementem całego układu jest melatonina – nazywana nie bez kozery „hormonem ciemności”. Okazuje się bowiem, że ten hormon produkowany w szyszynce, jest ściśle związany z SCN. Melatonina jest produkowana również w siatkówce, skórze, szpiku kostnym i limfocytach. Po wyprodukowaniu melatonina nie ulega magazynowaniu i wraz z krwią dociera do wielu tkanek w organizmie. Jej stężenie w osoczu osiąga szczyt między północą a drugą w nocy. Zaobserwowano, że sztuczne światło ma wpływ na hamowanie syntezy melatoniny. To prowadzi z kolei do zaburzeń rytmu snu i czuwania – mamy problemy z zasypianiem, czujemy się wyczerpani i podenerwowani. W dużym uproszczeniu światło chłodne, niebieskie sprzyja produktywności, zwiększa skupienie i znosi znużenie. Światło ciepłe, miękkie jest dla organizmu sygnałem, że dzień chyli się ku końcowi, więc w takich pomieszczeniach szybciej się relaksujemy, stajemy się senni i znużeni. Starajmy się jednak tak organizować powierzchnie biurowe, by korzystać przede wszystkim z najkorzystniejszego dla nas światła słonecznego. Jest ono najzdrowsze dla naszego wzroku i nie męczy oczu, a więc zapewnia komfort pracy i sprzyja efektywności w działaniu. Bibliografia: 1. Sabah A. Abdul-Wahab, Sick Building Syndrome: in Public Buildings and Workplaces, Springer Science & Business Media, 3 maja 2011, ISBN 978-3-64217919-8 [dostęp 2017-03-06] (ang.). 2. Pastuszka J., Syndrom chorego budynku, „Atest” (11), 2002, ISSN 00298220 [dostęp 2017-03-06]. 3. Wolverton, Bill C., Anne Johnson, and Keith Bounds. "Interior landscape plants for indoor air pollution abatement." (1989). 4. Walter E. Goldstein, Sick Building Syndrome and Related Illness: Prevention and Remediation of Mold Contamination, CRC Press, 19 sierpnia 2010, ISBN 978-1-4398-0147-5 [dostęp 2017-03-06] (ang.). POMIESZCZENIA PRZYJAZNE ZDROWIU
RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwMjc0Nw==